Fakty i mity dotyczące przedszkoli prywatnych

Fakty i mity dotyczące przedszkoli prywatnych

Przeciwnicy przedszkoli prywatnych twierdzą, że korzystanie z usług takich placówek to tylko niepotrzebny wydatek i przejaw snobizmu. Ich zdaniem takie placówki nastawione są tylko na zarobek, a nie wypełnianie misji edukacyjnej i zapewnianie dzieciom jak najlepszych możliwości rozwoju. Nie brakuje też opinii głoszących, że ich wychowankowie nie poznają prawdziwego życia. Wokół przedszkoli prywatnych wytworzyło się wiele mitów. W naszym artykule rozprawiamy się z nimi i piszemy, jak jest w rzeczywistości.

Przedszkola prywatne to firmy, która mają zarabiać jak najwięcej, a nie wypełniać misję edukacyjną – MIT 

Jeśli chodzi o różnice między przedszkolami prywatnymi a publicznymi, najłatwiej wskazać to, że te pierwsze są odpłatne. Nieprawdą jest jednak stwierdzenie, że takie placówki są nastawione wyłącznie na zysk i nie wypełniają misji edukacyjnej. Owszem, za posyłanie do nich dzieci trzeba płacić, ale w dobrym przedszkolu prywatnym w zamian otrzymuje się nie tylko to, co obejmuje podstawa programowa wychowania przedszkolnego, ale też pakiet innych zajęć, choćby artystycznych czy językowych. Niezależnie od formuły organizacyjnej i odpłatności lub jej braku, każde przedszkole ma obowiązek zapewnić taki zakres edukacji, który dobrze przygotuje podopiecznych do nauki szkolnej i do radzenia sobie w różnych sytuacjach życiowych. Dzieci w przedszkolach prywatnych mogą zatem nauczyć się nawet więcej i rozwinąć swoje zdolności lepiej niż w placówkach publicznych.

Przedszkole prywatne to miejsce tylko dla najbogatszych – MIT 

Wiele osób twierdzi, że posłanie dziecka do przedszkola prywatnego to przejaw snobizmu i coś, na co mogą sobie pozwolić jedynie ludzie bardzo majętni. Oczywiście taka decyzja wiąże się z kosztami, ale w rzeczywistości z oferty placówki prywatnej mogą skorzystać również osoby mniej zamożne, dla których wcale nie będzie to niepotrzebny wydatek. Wystarczy, że potraktują wyłożone pieniądze jako inwestycję w lepszy rozwój dziecka. Poza tym trzeba zauważyć, że dobre przedszkole prywatne to miejsce, w którym maluchy mają zapewnioną w cenie czesnego nie tylko całoroczną (również w okresie wakacyjnym) opiekę od rana do godzin wieczornych, ale też pełne wyżywienie i bogatą ofertę dodatkowych zajęć edukacyjnych. Nie trzeba więc wydawać kolejnych środków na opiekę, jedzenie, naukę języków obcych czy warsztaty artystyczne.

W przedszkolach prywatnych można liczyć na bardziej indywidualne podejście do dzieci – FAKT 

W przedszkolach prywatnych grupy są na ogół mniej liczne niż w placówkach publicznych. Sprzyja to bardziej indywidualnemu podejściu do każdego wychowanka i poświęcaniu mu większej ilości czasu. Ma to znaczenie szczególnie w przypadku dzieci ze specyficznymi potrzebami i trudnościami. „Dobre przedszkole powinno poświęcać każdemu dziecku jak najwięcej czasu i uwagi. Jeśli grupy są większe, nawet mimo najlepszych kwalifikacji i predyspozycji oraz najszczerszych chęci, nauczycielom i opiekunom trudno jest zapanować nad taką rzeszą maluchów, a przy tym odpowiednio dotrzeć do każdego z osobna. Są takie dzieci, które potrzebują tego czasu i tej uwagi w większym stopniu. W małej grupie łatwiej jest im to wszystko zapewnić bez ryzyka zaniedbania potrzeb innych podopiecznych. Większe są też możliwości bardziej zindywidualizowanego podejścia, opierającego się na dobrym kontakcie, podmiotowym traktowaniu i współpracy z dzieckiem oraz na rozumieniu jego emocji” – wyjaśnia nauczycielka wychowania przedszkolnego z Przedszkola Niepublicznego Raz Dwa Trzy – My w Warszawie.

Przedszkole prywatne to miejsce, w którym dzieci żyją pod kloszem i nie doświadczają realnych problemów – MIT 

Wśród przeciwników przedszkoli prywatnych rozpowszechniła się opinia głosząca, że ich podopieczni stają się albo rozpieszczonymi, rozkapryszonymi indywidualistami, albo niesamodzielnymi, nieporadnymi i przesadnie nieufnymi introwertykami, bo nie mają styczności z prawdziwym życiem i realnymi problemami. Taka teza bywa obrazowana przykładami dzieci, które po przejściu z placówek prywatnych do szkoły nie potrafiły same zawiązać sznurówek lub nie były w stanie zapytać o drogę. Prawda jest zgoła odmienna. Owszem, zdarzają się takie przypadki, ale występują one wśród wychowanków zarówno przedszkoli prywatnych, jak i publicznych. Rzeczywiste sytuacje życiowe, takie jak nieporozumienia, sprzeczki, drobne kłótnie, niegrzeczne zachowania, sympatie i antypatie zdarzają się przecież u dzieci w każdym przedszkolu, bez względu na to, czy jest ono płatne, czy też nie. Podobnie jest z poważniejszymi trudnościami – chorobami czy problemami rodzinnymi. W przedszkolach prywatnych kładzie się duży nacisk również na relacje z rówieśnikami, umiejętności radzenia sobie w życiu codziennym i kompetencje społeczne. Twierdzenie, że dzieci w takich placówkach żyją pod kloszem nie ma więc nic wspólnego z rzeczywistością.

Materiał Reklamowy

Informujemy, że powyższy artykuł jest formą reklamy internetowej. W odróżnieniu od tradycyjnego artykułu różni go możliwość umieszczenia linku promującego dany produkt bądź usługę.

0 0 głosów
Ocena artykułu:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Informacja o ciasteczkach

Zgodnie z Art. 173, pkt. 1 Ustawy z dn. 16.11.2012 r. (Dz.U. poz. nr 1445) Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies.

Odwiedzając naszą stronę bez dokonania zmian ustawień swojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu ułatwienia korzystania z serwisu.


Artykuł sponsorowany

Wzbudź zainteresowanie Czytelnika i zamieść artykuł w naszym serwisie.

Szczegóły: Publikacja artykułu