Zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów hipotecznych

Dynamiczny rozwój rynku nieruchomości, który obserwowano w ostatnich latach minionej dekady wpłynął na wzrost zainteresowania produktami hipotecznymi. Choć ceny nieruchomości poszybowały mocno w górę, Polacy nie zrażeni tym faktem, decydowali się na ich zakup. Jednocześnie wielu ekspertów spekulowało, że tendencja ta nie utrzyma się i gdzieś pojawi się szczelina, która sprawi, że z tego napompowanego wygórowanymi cenami balonika ujdzie wreszcie powietrze. Nie przypuszczano jednak, że nastąpi to w wyniku pandemii koronawirusa. Ta zaś doprowadzi niewątpliwie do kryzysu na rynku nieruchomości i co ważniejsze wpłynie na zaostrzenie kryteriów udzielania kredytów hipotecznych. Kredyt hipoteczny – produkt dla wybranych? Banki, jako instytucje największego zaufania społecznego zawsze drobiazgowo weryfikują zdolność kredytową potencjalnych klientów. Taka lustracja zmniejsza ryzyko kredytowe, które pojawia się, gdy konsument nie jest w stanie wywiązać się z umowy kredytowej. Nie inaczej jest w przypadku kredytu hipotecznego, o którego wnioskowanie jest zawsze najtrudniej. Wymaga bowiem od zainteresowanych złożenia szeregu dokumentów potwierdzających ich zdolność kredytową. Obowiązkiem jest także wniesienie wkładu własnego, który stanowi określony procent wartości kredytowanej nieruchomości. Zatem osoba aplikująca o kredyt hipoteczny winna przede wszystkim spełnić dwa główne kryteria: posiadać zdolność do spłaty zobowiązania finansowego (pozytywna historia kredytowa, stały i odpowiednio wysoki dochód, itp.), dysponować wkładem własnym (minimalny wkład własny wynosi 10% wartości nieruchomości). Wśród czynników obniżającą zdolność kredytową są między innymi: praca na umowę zlecenie/dzieło, prowadzenie własnej działalności gospodarczej, wiek powyżej 60 roku życia czy posiadanie dzieci na utrzymaniu. Ponadto banki nie honorują świadczeń państwowych, dlatego środki z programu 500+ nie są włączane do dochodów kredytobiorcy. Zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów hipotecznych Zanim nasz świat okrył cień pandemii koronawirusa, pojawiły się już pierwsze oznaki zmiany polityki przyznawania kredytów hipotecznych, które wcielono już w życie. Wiele instytucji bankowych podniosło minimalny wkład własny, jakim powinien dysponować kredytobiorca by starać się o zobowiązanie finansowe. W banku PKO, PEKAO czy BOŚ wzrósł z 10 na 20%, w ING Banku Śląski zaś podniósł się z 20 na 30%. To diametralnie zmienia sytuację konsumentów, którzy będą musieli zaoszczędzić dodatkowe 10% wartości nieruchomości by spełnić swoje marzenia o własnych czterech kątach. Co więcej, obok tak znaczącego wzrostu wkładu własnego, wiele banków zamierza wprowadzić bardziej restrykcyjne zasady ustalania wymaganej przezeń zdolności kredytowej. Osoby uzyskujące dochody w branżach, które najbardziej ucierpią w wyniku pandemii, będą miały mniejsze szanse na otrzymanie środków finansowych. Niestety dotyczy to głównie przedsiębiorców, którzy z racji prowadzenia własnej działalności gospodarczej i tak według banków stanowią grupę większego ryzyka kredytowego. Proces zaostrzania kryteriów przyznawania kredytów hipotecznych będzie wprowadzany stopniowo i związany bezpośrednio z sytuacją gospodarczą panującą w kraju i na świecie. Nie mniej należy spodziewać się wyraźnego spadku w liczbie udzielanych kredytów hipotecznych, co z kolei przełoży się na obniżenie popytu na nieruchomości.

Dynamiczny rozwój rynku nieruchomości, który obserwowano w ostatnich latach minionej dekady wpłynął na wzrost zainteresowania produktami hipotecznymi. Choć ceny nieruchomości poszybowały mocno w górę, Polacy nie zrażeni tym faktem, decydowali się na ich zakup. Jednocześnie wielu ekspertów spekulowało, że tendencja ta nie utrzyma się i gdzieś pojawi się szczelina, która sprawi, że z tego napompowanego wygórowanymi cenami balonika ujdzie wreszcie powietrze. Nie przypuszczano jednak, że nastąpi to w wyniku pandemii koronawirusa. Ta zaś doprowadzi niewątpliwie do kryzysu na rynku nieruchomości i co ważniejsze wpłynie na zaostrzenie kryteriów udzielania kredytów hipotecznych.

Kredyt hipoteczny – produkt dla wybranych?

Banki, jako instytucje największego zaufania społecznego zawsze drobiazgowo weryfikują zdolność kredytową potencjalnych klientów. Taka lustracja zmniejsza ryzyko kredytowe, które pojawia się, gdy konsument nie jest w stanie wywiązać się z umowy kredytowej. Nie inaczej jest w przypadku kredytu hipotecznego, o którego wnioskowanie jest zawsze najtrudniej. Wymaga bowiem od zainteresowanych złożenia szeregu dokumentów potwierdzających ich zdolność kredytową. Obowiązkiem jest także wniesienie wkładu własnego, który stanowi określony procent wartości kredytowanej nieruchomości. Zatem osoba aplikująca o kredyt hipoteczny winna przede wszystkim spełnić dwa główne kryteria:

  • posiadać zdolność do spłaty zobowiązania finansowego (pozytywna historia kredytowa, stały i odpowiednio wysoki dochód, itp.),
  • dysponować wkładem własnym (minimalny wkład własny wynosi 10% wartości nieruchomości).

Wśród czynników obniżającą zdolność kredytową są między innymi: praca na umowę zlecenie/dzieło, prowadzenie własnej działalności gospodarczej, wiek powyżej 60 roku życia czy posiadanie dzieci na utrzymaniu. Ponadto banki nie honorują świadczeń państwowych, dlatego środki z programu 500+ nie są włączane do dochodów kredytobiorcy.

Zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów hipotecznych

Zanim nasz świat okrył cień pandemii koronawirusa, pojawiły się już pierwsze oznaki zmiany polityki przyznawania kredytów hipotecznych, które wcielono już w życie. Wiele instytucji bankowych podniosło minimalny wkład własny, jakim powinien dysponować kredytobiorca by starać się o zobowiązanie finansowe. W banku PKO, PEKAO czy BOŚ wzrósł z 10 na 20%, w ING Banku Śląski zaś podniósł się z 20 na 30%. To diametralnie zmienia sytuację konsumentów, którzy będą musieli zaoszczędzić dodatkowe 10% wartości nieruchomości by spełnić swoje marzenia o własnych czterech kątach. Co więcej, obok tak znaczącego wzrostu wkładu własnego, wiele banków zamierza wprowadzić bardziej restrykcyjne zasady ustalania wymaganej przezeń zdolności kredytowej. Osoby uzyskujące dochody w branżach, które najbardziej ucierpią w wyniku pandemii, będą miały mniejsze szanse na otrzymanie środków finansowych. Niestety dotyczy to głównie przedsiębiorców, którzy z racji prowadzenia własnej działalności gospodarczej i tak według banków stanowią grupę większego ryzyka kredytowego.

Proces zaostrzania kryteriów przyznawania kredytów hipotecznych będzie wprowadzany stopniowo i związany bezpośrednio z sytuacją gospodarczą panującą w kraju i na świecie. Nie mniej należy spodziewać się wyraźnego spadku w liczbie udzielanych kredytów hipotecznych, co z kolei przełoży się na obniżenie popytu na nieruchomości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Informacja o ciasteczkach

Zgodnie z Art. 173, pkt. 1 Ustawy z dn. 16.11.2012 r. (Dz.U. poz. nr 1445) Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies.

Odwiedzając naszą stronę bez dokonania zmian ustawień swojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu ułatwienia korzystania z serwisu.


Artykuł sponsorowany

Wzbudź zainteresowanie Czytelnika i zamieść artykuł w naszym serwisie.

Szczegóły: Publikacja artykułu