Sprawdzony sposób na alimenciarza

Sprawdzony sposób na alimenciarza

Niestety, nie wszyscy rodzice poczuwają się do obowiązku utrzymywania swoich dzieci. Czy rzeczywiście jest możliwość wyegzekwowania pieniędzy od nierzetelnego rodzica?

Utrzymywanie dzieci to obowiązek zarówno matki, jak i ojca. Nie ma tu znaczenia, czy rodzice są małżeństwem czy nie, czy mieszkają razem z dzieckiem czy nie. Każdy z rodziców musi zapewniać dziecku wszystko, co jest potrzebne mu do życia w stopniu odpowiednim do jego możliwości i statusu finansowego. Niestety wielu rodziców nie chce tego zrozumieć i najczęściej unika płacenia alimentów, twierdząc, że nie zamierza utrzymywać jednocześnie swojego byłego małżonka lub partnera. To jednak najczęściej jest zwykłą wymówką. Na szczęście z pomocą przychodzi sąd i komornik. Tarnów, Kraków czy Hajnówka – sposób postępowania wobec niesolidnych rodziców jest wszędzie taki sam. Dowiedz się, jak zmusić niesolidnego rodzica do łożenia na swoje dziecko.

Krok pierwszy – złożenie pozwu o alimenty

Aby uzyskać alimenty dla dziecka, należy złożyć pozew do sądu rejonowego, który jest właściwy ze względu na miejsce zamieszkania małoletniego dziecka lub pozwanego. O wyborze sądu decyduje osoba, która składa pozew. W samym pozwie należy podać żądaną kwotę oraz uzasadnienie, dlaczego chce się otrzymywać właśnie taką sumę pieniędzy. Warto więc pokazać sądowi, jakie wydatki i w jakiej wysokości ponosi się na dziecko. Należy ująć podstawowe koszty utrzymania oraz dodatkowe, takie jak na przykład wydatki związanie z rozwijaniem pasji dziecka, koszty korepetycji lub dodatkowych kursów czy też koszty leczenia dziecka i jego ewentualnej rehabilitacji.

Do pozwu koniecznie trzeba dołączyć odpis aktu urodzenia dziecka, potwierdzenie wysokości zarobków wnioskującego o alimenty rodzica lub opiekuna. Złożenie pozwu jest wolne od opłat sądowych. Sąd zasądzi stosowną kwotę alimentów, biorąc pod uwagę także możliwości finansowe pozwanego. Jeśli ten nie będzie się wywiązywał z obowiązku, z pomocą przyjdzie komornik.

Krok drugi – pora na komornika

Jeśli rodzic zobowiązany do płacenia alimentów uchyla się od tego obowiązku, skuteczną pomocą zawsze okazuje się komornik. Tarnów, Kraków czy Hajnówka – wszędzie tam komornik najpierw zajmie wynagrodzenie rodzica, który zalega z alimentami. Co miesiąc może on zająć 60 procent wynagrodzenia, aż do momentu całkowitego spłacenia długu. Mało tego, obecnie można także ściągać dług z diet, które alimenciarz otrzymuje od pracodawcy na pokrycie kosztów delegacji. Tu jednak można zająć 50 procent kwoty. Pracodawcy zobowiązani są współpracować z komornikami, bo inaczej narażeni są na wysokie grzywny. O wielkości wynagrodzenia komornik uzyskuje informacje z ZUS-u, więc nie ma możliwości ukrycia dochodów.

Alimenciarze często próbują ukrywać swoje dochody, pracując „na czarno”. Jednak ten rodzaj zatrudniania pracowników nie jest bezpieczny dla pracodawcy i coraz częściej zdarza się, że sprawa się wydaje, a pracodawca musi ponieść konsekwencje w postaci wysokiej grzywny.

W przypadku gdy adres alimenciarza nie jest znany, należy złożyć dodatkowy wniosek o ustalenie miejsca pobytu dłużnika. Alimenty można też odzyskać nawet wówczas, gdy dłużnik wyjechał za granicę. Jednak w takiej sytuacji wniosek o ściągnięcie alimentów składa się w sądzie, podając jednocześnie nazwę kraju, w którym dłużnik przebywa.

Materiał Reklamowy

Informujemy, że powyższy artykuł jest formą reklamy internetowej. W odróżnieniu od tradycyjnego artykułu różni go możliwość umieszczenia linku promującego dany produkt bądź usługę.

0 0 głosów
Ocena artykułu:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Informacja o ciasteczkach

Zgodnie z Art. 173, pkt. 1 Ustawy z dn. 16.11.2012 r. (Dz.U. poz. nr 1445) Informujemy, że ta strona korzysta z plików cookies.

Odwiedzając naszą stronę bez dokonania zmian ustawień swojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies w celu ułatwienia korzystania z serwisu.


Artykuł sponsorowany

Wzbudź zainteresowanie Czytelnika i zamieść artykuł w naszym serwisie.

Szczegóły: Publikacja artykułu